Przepłynął kajakiem Wisłę – z Goczałkowic do Gdańska. Walczył z żywiołem i… cukrzycą

Samotnie przepłynął Wisłę kajakiem. Andrzej Michalik udowodnił, że cukrzyca nie stoi na przeszkodzie w podejmowaniu sportowych wyzwań i osiąganiu sukcesów. Z kategorii Wiadomości Uzdrowisko w Goczałkowicach Zdroju Goczałkowice-Zdrój to nadal uzdrowisko. Minister potwierdził, że panuje tu leczniczy klimat Defilada i pokazy wojskowe w Gliwicach Święto Wojska Polskiego 2016 w Gliwicach [PROGRAM]. Będzie defilada wojskowa przez miasto Andrzej Michalik, choruje na cukrzycę typy pierwszego od dziecka. Przygotowanie samotnej wyprawy kajakowej zajęło mu rok. Swoją przygodę z projektem „Słodka Wisła” rozpoczął 2 lipca w Goczałkowicach-Zdroju. Codziennie wypływał około godziny 9 rano i kończył o 20, przez większość trasy płynął po 50–60 km dziennie. W kajaku miał cały ekwipunek: namiot, śpiwór, odzież na każdą pogodę, trzy telefony komórkowe, ładowarki solarne, filtr do wody, a także zapas jedzenia. 26 lipca szczęśliwie dopłynął do Gdańska, po 25 dniach, przepływając 1 000 km, pokonując żywioł wody, dziesięć burz, dwie wichury oraz metrowe fale. reklama – To była walka każdego dnia, czasem nawet o życie. To moje prywatne zwycięstwo z chorobą, pokazałem cukrzycy, że mogę – mówi kajakarz. Andrzej Michalik na co dzień pracuje w Centrum Wsparcia Teleinformatycznego Sił Zbrojnych. Od Września zaczyna przygotowania do kolejnego przedsięwzięcia.