Spotkanie integracyjne w Luchowie Dolnym i wykład pt. Jak żyć z cukrzycą?

Diabetycy z Tarnogrodu dnia 3 kwietnia 2014 roku w świetlicy w Luchowie Dolnym zorganizowali spotkanie integracyjne, na którym wszyscy przybyli uczestnicy mogli bezpłatnie wykonać badania na zawartość glukozy we krwi, pomiar ciśnienia tętniczego oraz pomiar cholesterolu. Badania prowadził personel medyczny z Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Przychodnia Lekarska w Tarnogrodzie w osobach Bogusława Mazurek, Janina Kubaj, Czesława Złydasik, a z Koła Diabetyków Janina Magoch.

W tym spotkaniu uczestniczyli V-ce prezes Zarządu Wojewódzkiego Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków z Lublina Teresa Bronikowska, asystent Posła na Sejm RP Zbigniewa Matuszczaka na powiat biłgorajski Aleksander Bełżek ,Burmistrz Tarnogrodu Eugeniusz Stróż, Ks Kanonik Leszek Pankowski proboszcz parafii Luchów Górny, Mariusz Łysiak z Placówki Terenowej KRUS w Biłgoraju, Kierownik NZOZ Przychodnia Lekarska w Tarnogrodzie Roman Cichocki, Sołtys z Luchowa Dolnego Adam Pogorzelec, diabetycy oraz mieszkańcy z Gminy Tarnogród i inne osoby.

Zebranych powitał prowadzący spotkanie prezes Władysław Chodkiewicz, a następnie przedstawił porządek spotkania. Wykład pt: „Jak żyć z cukrzycą? Spojrzenie psychologa” poprowadził dr Roman Cichocki. Wykład został przygotowany przez Porozumienie Zielonogórskie Lekarzy dla Tarnogrodzkiej Szkoły Cukrzycy. Oto jego treść.


„Jak żyć z cukrzycą? Spojrzenie psychologa” dr Roman Cichocki

Diagnoza cukrzycy zmienia życie. Ta przewlekła choroba wymaga uwagi 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku. Jest obecna non stop. Pomimo tego, większość osób chorujących na cukrzycę spędza ze swoim lekarzem nie więcej niż 1-2 godziny w roku. Kto zarządza pozostałymi 8758 godzinami, jeśli nie Ty? Wykład ten nie będzie dotyczył bezpośrednio leczenia cukrzycy. Będzie dotyczył Ciebie – osoby z cukrzycą, bo tak naprawdę Ty na co dzień żyjesz z tą chorobą.

Na czym właściwie polega życie z cukrzycą? Polega ono na:

  • wstrzykiwaniu sobie insuliny lub zażywaniu leków, każdego dnia, o właściwej porze i w odpowiedniej ilości
  • jedzeniu „bez oszukiwania”
  • regularnym sprawdzaniu poziomów glukozy we krwi
  • systematycznych ćwiczeniach
  • równoważeniu tych zadań ze sobą, tak by cukier nigdy nie był zbyt wysoki lub zbyt niski
  • kontrolowaniu masy ciała, by za dużo nie przybrać, ani za dużo nie stracić na wadze
  • byciu czujnym przez cały czas na wypadek, gdyby coś poszło nie tak
  • i wreszcie… pamiętaniu, że trzeba to robić każdego dnia, przez resztę swojego życia, bez żadnych wakacji od cukrzycy. Nigdy!

Niektórzy porównują życie z cukrzycą do pracy na cały etat. Pracy, o którą nikt się nie ubiegał i z której na dodatek nie można zrezygnować. Praca ta jest często frustrująca i zniechęcająca, bo nawet jeśli poświęcasz dużo czasu i energii na samokontrolę choroby, czasem „coś idzie nie tak, jak by się chciało”. Są zwariowane dni, kiedy poziomy glukozy rosną lub dramatycznie spadają bez żadnych wyraźnych powodów. Są też dni, kiedy pojawiają się niewielkie lub całkiem groźne powikłania. Można więc mieć poczucie, że wypłata za tą ciężką pracę nie jest warta wysiłku, bo najlepszy wynik jest wtedy, gdy nic złego się nie dzieje.

Życie z cukrzycą wcale nie jest proste! Nic dziwnego więc, że choroba ta dla wielu osób stanowi duży bagaż emocjonalny. Z kolei uczucia, które przeżywasz w związku z cukrzycą, mogą wpływać na Twoją motywację do samokontroli. Dlatego pokonanie stresów wynikających z cukrzycy może być jednym z najważniejszych kroków, które możesz podjąć, by efektywnie sobie z nią radzić. W zmaganiu się z chorobą można odczuwać różne emocje i przechodzić różne etapy: od szoku i zaprzeczania, do akceptacji. Ważne jest rozpoznanie, w którym miejscu aktualnie się znajdujesz i uświadomienie sobie, jaką drogę masz jeszcze do przejścia. Zaprzeczanie jest powszechną i naturalną reakcją na złe wiadomości, takie jak na przykład rozpoznanie cukrzycy lub jej powikłań. Na początku jest ono pomocne, bo pomaga przefiltrować złe informacje do momentu, w którym będziesz w stanie sobie z nimi poradzić. Jednakże może być ono szkodliwe, jeśli trwa przez długi okres czasu. Jeśli wierzysz, że tak naprawdę nie masz cukrzycy, lub że nie jest to poważna choroba, możesz zacząć lekceważyć konieczność jej samokontroli i podejmować decyzje, które w odległej perspektywie okażą się dramatyczne w skutkach.

Wiele osób czuje złość, że pojawiła się u nich cukrzyca. Mogą wówczas obwiniać rodziców za złe geny, lub zastanawiać się „dlaczego ja”? Mogą być źli na siebie, że bardziej o siebie nie dbali, co wywołuje również poczucie winy. Często rozmyślają: „Gdybym tylko nie miał cukrzycy, moje życie byłoby zupełnie inne”. Z biegiem czasu taka zalegająca złość może wywołać uczucie smutku, bezradności, beznadziei, a nawet prowadzić do depresji. Nie spowoduje jednak, że cukrzyca zniknie. Niektórzy ludzie wstydzą się swojej choroby. Potrafią przez wiele lat ukrywać ją przed innymi, nie chcą o niej rozmawiać, a czasem nawet o niej pamiętać. Gdy ktoś wstydzi się swojej choroby, często ważniejsze jest dla niego robienie wszystkiego, by nikt nie dowiedział się o cukrzycy, niż skuteczne jej leczenie. Tacy ludzie w towarzystwie często udają, że nic im nie jest, nie podają insuliny, nie mierzą cukru, po to by nie wzbudzać podejrzeń i nie prowokować kłopotliwych pytań. Jednak w ten sposób sobie szkodzą i w rezultacie ponoszą koszty w postaci źle wyrównanej cukrzycy. Tak naprawdę nie ma podstaw by wstydzić się cukrzycy. Chorują na nią miliony osób. Bycie diabetykiem nie oznacza, że jest się kimś gorszym. Wręcz przeciwnie. Osoba z cukrzycą oprócz zmagania się z codziennymi sprawami, musi też dźwigać ciężar kontroli choroby i razem z tym bagażem realizować swoje plany i marzenia. Dlatego zasługuje raczej na podziw i szacunek, a nie ma pogardę. Często Ci, którzy boją się, że inni ich nie zaakceptują, tak naprawdę sami siebie nie akceptują.

Zetknięcie się z cukrzycą generalnie wzbudza wiele obaw. Niektórzy boją się, że nie będą w stanie robić rzeczy, które robili wcześniej, martwią się, czy uda im się zrealizować plany i marzenia. Inni zastanawiają się, czy będą w stanie zadbać o rodzinę. Bardzo często osoby z cukrzycą boją się też jej powikłań. Znaczny lęk wzbudzają też niedocukrzenia. Jeszcze inni obawiają się włączenia insuliny do swojego modelu leczenia. Najczęściej boimy się nieznanego. Strach przed nieznanym może wynikać z braku wiedzy. Dlatego warto pytać i wyjaśniać wszystkie obawy i wątpliwości, bo może się okazać, że część z nich jest całkowicie bezpodstawna, a na inne można znaleźć rozwiązanie. Tak jak z innymi emocjami – strach nie jest ani dobry ani zły. Strach może być silną motywacją do dbania o siebie lub stać na drodze do jasnego myślenia i racjonalnego zachowania. Gdy jest zbyt silny – może mieć wpływ na radzenie sobie z cukrzycą. Niektórzy pacjenci ze strachu przed niedocukrzeniami, często dojadają węglowodany lub podają sobie mniej insuliny. Funkcjonują wówczas na „wysokich cukrach”. Czują się wtedy bezpieczniej, ale jest niekorzystne dla ich zdrowia. Z kolei Ci, którzy boją się powikłań, obsesyjnie często mierzą glukozę we krwi i reagują gwałtownie n a pojedyncze wyniki, dostrzykując insulinę. Czasem też unikają mierzenia cukru, by nie straszyć się złym wynikiem.

Poinformuj lekarza, jeśli z powodu strachu, zachowujesz się podobnie. Dzięki temu on lepiej zrozumie on Ciebie i Twoje wyniki. Może wspólnie znajdziecie dobre rozwiązanie. Niektórzy są smutni z powodu zachorowania na cukrzycę. Smutek jest naturalną emocją, gdy musimy pogodzić się z utratą dotychczasowego zdrowia. Gdy jednak obniżony nastrój nie mija, utrzymuje się przez kilka tygodni i towarzyszą mu inne objawy (takie jak np. brak energii do działania, negatywne myśli o sobie i przyszłości, problemy ze snem, różne dolegliwości bólowe, problemy z pamięcią i koncentracją uwagi itp.) – wówczas istnieje ryzyko depresji. Depresja jest chorobą, którą tak jak inne choroby, trzeba leczyć, najlepiej z pomocą specjalisty. Nie bój się porozmawiać o tym ze swoim lekarzem. Gdy zmagasz się z cukrzycą i zarządzasz nią, powszechne jest też uczucie frustracji. Pomimo swoich najlepszych intencji i wysiłków, poziomy cukru nie zawsze są przewidywalne. To, co sprawdziło się wczoraj, może nie sprawdzić się dziś, bo inne czynniki mogły wpłynąć na poziomy cukru. Ważne jest nie dopuszczać, żeby z powodu frustracji przestać próbować. Pamiętaj, że w życiu najbardziej liczy się to, co robisz przez większość czasu. Czasem przegrywa się pojedyncze piłki, ale ważne jest, by wygrać mecz.

Odczuwanie tych wszystkich emocji jest naturalne. Akceptacja cukrzycy nie oznacza bowiem, że ją lubisz, że nigdy nie będziesz czuć się sfrustrowany/a, lub że nigdy nie pomyślisz: „Chcę, by sobie poszła jak najdalej ode mnie”. Akceptacja oznacza, że rozumiesz i uznajesz uczucia, których doświadczasz w związku z chorobą. Oznacza, że zawarłeś z nią pokój. Czujesz, że decyzje, które podejmujesz na co dzień są dobre dla Ciebie, że jesteś w stanie robić to, co chcesz. Pacjenci, którzy zaakceptowali chorobę odzyskują emocjonalną równowagę. Potrafią wpasować leczenie w codzienne życie i radzić sobie z różnymi zadaniami i rolami życiowymi: osobistymi, rodzinnymi, zawodowymi i społecznymi. Uznają, że choroba wymaga ograniczeń i niesie za sobą pewne ryzyko, ale przyjmują aktywną, realistyczną postawę wobec niej. Akceptacja jest często warunkiem rozwoju odpowiedniej motywacji do leczenia.

Twoja motywacja do leczenia jest bardzo ważna. Lekarz nie zdejmie bowiem z Ciebie tego ciężaru i nie powie Ci za każdym razem, co i ile zjeść, jaki wysiłek fizyczny podjąć lub ile insuliny sobie wstrzyknąć. Podobnie nikt inny nie sprawi, że stracisz na wadze lub staniesz się bardziej aktywny fizycznie, lub że będziesz brać swoje lekarstwa. Ty sam/a musisz wziąć cukrzycę w swoje ręce. W końcu to Ty będziesz czerpać zyski lub ponosić konsekwencje z powodu negatywnych skutków Twoich decyzji. Im wcześniej zrozumiesz, że tylko Ty masz moc, by zarządzać swoją cukrzycą, tym lepiej dla Ciebie. Niestety nie jest łatwo być stale zmotywowanym do leczenia cukrzycy. „Cukrzyca nie boli”, a ryzyko powikłań wydaje się być odległe w czasie. Łatwo jest się mobilizować na krótki czas, a w cukrzycy wysiłek jest non stop, nie widać końca. Ponadto cukrzyca towarzyszy nam na każdym życiowym zakręcie. Zmaganie się z problemami życia codziennego sprawia, że czasami cukrzyca schodzi na dalszy plan. Dlatego stale trzeba szukać nowych źródeł motywacji do samokontroli.

Pamiętajmy, że nic tak nie motywuje do dalszych wysiłków, jak uczucie sukcesu i satysfakcji. Doświadczysz go, gdy nauczysz się dobrze zarządzać chorobą, zdobędziesz nowe umiejętności, lub gdy będziesz bliżej osiągnięcia swoich celów. Pogratuluj sobie, gdy to się stanie – nie za rezultaty, ale za całą ciężką pracę, którą wykonałeś/aś, by je osiągnąć. Zarządzanie cukrzycą nie jest tylko przestrzeganiem zaleceń, które inni Tobie dali. To również dokonywanie wyborów i wprowadzanie zmian w życiu. W pewnym sensie przypomina to budowę domu. Zanim zaczniesz, musisz wiedzieć czego chcesz i co jest dla ciebie realne.

Pomyśl o lekarzu jako architekcie. Architekt wie jak zaprojektować dobry budynek opierając się na swoim wykształceniu i doświadczeniu. Ale tylko Ty wiesz, który projekt będzie Ci służył najlepiej i jaki styl Ci się podoba. Twój plan musi być kombinacją tego, co wiesz o sobie z tym, co Twój lekarz wie o cukrzycy. Lekarstwa, planowanie posiłków, wysiłek fizyczny i samokontrola są elementami tego planu.

Inne elementy to zarządzanie stresem, radzenie sobie z emocjonalnymi aspektami cukrzycy czy też uczenie się jak dokonywać zmian, czy balansować między wymaganiami choroby, a innymi Twoimi priorytetami, takimi jak rodzina czy kariera zawodowa. Jeśli na przykład podróże są częścią Twojej pracy, musisz znaleźć rozwiązanie jak radzić sobie z pobytami w hotelach, jedzeniem w restauracjach lub innymi sytuacjami, które mogą wpływać na twój plan leczenia. Bowiem Twoja cukrzyca to nie to samo, co książkowa cukrzyca. Prawdziwa cukrzyca jest inna dla każdego, wzbogacona o własne doświadczenia z nią związane.

Wiedza o chorobie jest niezbędna, ale na dwóch poziomach. Wiedzę teoretyczną zdobędziesz w Szkole Cukrzycy, w magazynach, książkach, w Internecie, uzyskasz ją od specjalistów zajmujących się Twoim zdrowiem. Ale oprócz tego powinieneś też dowiedzieć się, jak cukrzyca wpływa bezpośrednio na Ciebie. Musisz pozostawać w synchronii z ciałem i zwracać uwagę na to, jak ono reaguje na leczenie, jedzenie, które spożywasz i ćwiczenia, które wykonujesz, nawet na swoje emocje i poziom stresu. Dbanie o cukrzycę nie może być oddzielone od tego kim jesteś i jakie życie wiedziesz. Wiele osób z cukrzycą czuje się odosobnionych w swojej chorobie i samotnych. Często nie znają innych osób z cukrzycą na tyle dobrze, by wymienić się poglądami, rozwiązaniami, czy zwyczajnie porozmawiać o trudach życia z tą chorobą. Nawet ci, którzy mają przyjaciół i bliskie osoby w rodzinie, mogą mieć poczucie, że ukochane osoby nie pomagają im w radzeniu sobie z cukrzycą. Nie dostają więc takiego wsparcia jakiego potrzebują. Czasem też przyjaciele i rodzina mogą działać na przekór podejmowanym wysiłkom („no dalej, ten mały kawałek ciasta ci nie zaszkodzi”). Nie ulega wątpliwości, że cukrzyca jest bardziej dokuczliwa, jeśli nie ma się emocjonalnego wsparcia od innych.

Dlatego ważne jest, byś nie był/a sam/a ze swoją chorobą. Zastanów się, w jaki sposób bliscy mogą cię wesprzeć i poproś o konkretną pomoc. Ludzie często nie pomagają dlatego, że nie wiedzą jak. Poszukaj też nowych przyjaźni (grupa wsparcia, stowarzyszenie dla osób z cukrzycą, Szkoła Cukrzycy). Życie z cukrzycą nie jest proste… Jednak różne problemy wynikające z cukrzycy mogą zostać pokonane. Choroba nie musi być Twoją najlepszą przyjaciółką, ale możesz nauczyć się robić dla niej miejsce w swoim życiu. Cukrzyca nie musi powstrzymywać cię od prowadzenia pełnego radości i aktywności życia. Życia, w którym możesz osiągnąć wiele sukcesów: osobistych, zawodowych i sportowych. Taką postawą ukazujesz sobie i innym, że potrafisz mieć kontrolę nad trudną sytuacją w swoim życiu, że potrafisz sobie radzić z problemami, że jesteś elastyczny/a i dzielnie stawiasz czoła wyzwaniom. Tym samym wzbudzasz szacunek i podziw innych, a sobie poprawiasz jakość, a może nawet długość życia. Powodzenia!


Następnie przedstawiciel KRUS w Biłgoraju pan Mariusz Łysiak przedstawił referat tematyczny związany z rehabilitacją dla osób pracujących w rolnictwie. Głos w dyskusji zabierali Burmistrz Tarnogrodu Eugeniusz Stróż, proboszcz z Luchowa Górnego Ks Kanonik Leszek Pankowski , asystent Posła Zbigniewa Matuszczaka Aleksander Bełżek.

Po wystąpieniach odbyło się wręczenie dyplomów przyznanych przez Zarząd Główny Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków w Bydgoszczy, które otrzymali Apteka mgf farmacji Piotra Księżyckiego, Tadeusz Śmieciuch właściciel pensjonatu i restauracji nad Złotą Nitką, sołtys z Luchowa Dolnego Adam Pogorzelec i Jan Abramek sołtys i radny z Luchowa Górnego, Marian Mazurek, Alfreda Komor.

Dyplomy z podziękowaniami otrzymali Burmistrz Tarnogrodu, Ks Kanonik Leszek Pankowski, Edyta Lubiak – Wilk z firmy farmaceutycznej Roche Diagnostics Polska Sp z oo, Dr Roman Cichocki,Placówka Terenowa KRUS, Personel Medyczny z NZOZ.

Na zakończenie prezes dziękował wszystkim tym którzy się przyczynili do organizacji tego spotkania a nie zostali wyróżnieni, dziękował wszystkim za przybycie i wykonanie sobie bezpłatnych badań.

Po spotkaniu wszyscy udali się na gorący bigos jaki został przygotowany przez panią Marię Pogorzelec z Luchowa Dolnego a zasponsorowany przez diabetyków z Tarnogrodu. Podczas spotkania Pani Maria Pogorzelec z Luchowa Dolnego zorganizowana dla zebranych poczęstunek smacznym ciastem.

Następne spotkanie edukacyjne odbędzie się w Tarnogrodzkim Ośrodku Kultury 8 maja, a wykład poprowadzi dr Jolanta Mazurek pt: „Ostre powikłania cukrzycy-hipoglikemia, kwasica cukrzycowa – jak ich unikać„. Wszystkich już dzisiaj na to spotkanie zapraszamy.